Telefony to plansza
Większość gier imprezowych wyświetla grę na telewizorze, a telefony zamienia w piloty. Tu telewizora nie ma: telefony leżą płasko na stole, jeden przy drugim, i razem są planszą. Krążek, ziemniak czy krety przechodzą z ekranu jednej osoby na ekran kolejnej, więc wszyscy patrzą na środek stołu, a nie na ścianę.
Dlatego zagracie wszędzie, gdzie jest stół: w kuchni, w kawiarni, w pociągu ze stolikiem, na rodzinnym obiedzie czy na domówce. Nikt niczego nie instaluje i nic nie trzeba podłączać: wystarczy, że każdy ma telefon z przeglądarką i wszyscy siedzą przy jednym stole.
Krótkie rundy, głośny pokój
To najszybsze gry z całej kolekcji. Lont w Gorącym ziemniaku dla 4 osób pali się 12, 20 albo 30 sekund i przyspiesza, gdy robi się gorąco: trochę jak w znanej zabawie z tykającą bombą, tylko ziemniak naprawdę przetacza się między telefonami. Pojedynek w cymbergaja toczy się do 5, 7 albo 11 goli, a przy większej liczbie graczy każdy ma pięć żyć.
W Snake'u dla 4 osób mieści się do 12 węży razem z botami, a granica planszy się zaciska. W „Walnij kreta” każdy trafiony kret leci prosto na cudzy ekran. A Labirynt to spokojna przeciwwaga: każdy przechyla swój telefon, podając jedną kulkę dookoła stołu, i cała ekipa wygrywa albo przegrywa razem.
Większa ekipa
Przy jednym stole mieszczą się do czterech urządzeń, a kilka osób może dzielić jedno: większość tych gier sadza do 12 graczy razem z botami. Kto dochodzi później, otwiera bigboard.games, siada do stołu i gra następną rundę. Jeśli jest was troje albo czworo, zajrzyjcie też do gier dla 4 osób.
W każdej grze tutaj dwie osoby mogą dzielić telefon: każda ma swoją bramkę, strefę albo joystick (w Labiryncie dwie osoby razem przechylają jeden telefon), więc sześcioro znajomych zmieści się na trzech telefonach i nikt nie czeka na swoją kolej. Potrzebna jest tylko przeglądarka: bez aplikacji, bez konta i bez płacenia.
Nowym osobom nie trzeba niczego tłumaczyć: każda gra jest zrozumiała od pierwszych sekund, a runda kończy się, zanim ktokolwiek zdąży się znudzić. Kto odpadnie, za parę minut znów jest w grze.
Pytania
W co zagrać ze znajomymi przy stole na telefonach?
W Gorącego ziemniaka, cymbergaja, Snake'a, „Walnij kreta” albo Labirynt: telefony zsuwacie na środek stołu, a każdy gra na swoim.
Czy potrzebny jest telewizor?
Nie, telefony leżą na stole i same stają się planszą.
Czy jest coś jak Jackbox po polsku?
Tak, jeśli chcecie, żeby każdy grał na swoim telefonie bez telewizora, aplikacji i zakupów, i to wszystko po polsku. Gra się jednak inaczej: telefony same stają się planszą, zamiast służyć za piloty.
Czy to dobry pomysł na rodzinny wieczór?
Tak, dzieci i dorośli grają przy jednym stole, a Labirynt to gra kooperacyjna, więc nikt nie przegrywa sam.
Czy rundy są krótkie?
Tak, lont w Gorącym ziemniaku pali się 12, 20 albo 30 sekund i przyspiesza nawet trzykrotnie.